oppman.edu.pl

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Start / Strona klasy 1c

Strona klasy 1C

Wychowawca: Lena Brulińska


Pierwszy dzień w szkole

Bardzo było mi fajnie w przedszkolu, ale pora pójść do szkoły. Mam wielu przyjaciół, bardzo jestem szczęśliwa, ale kiedyś będę musiała też stąd odejść.

Zosia S.

Przyszedłem do szkoły w poniedziałek. Nikogo nie znałem, oprócz mojego kolegi Franka.  Poznałem mojego kolegę z podwórka  Gavina.  I Ignacego i jego kolegę Gucia. Pierwszy raz zobaczyłem panią Lenę. I były pieczątki, za które dostawaliśmy nagrody ze skrzyni skarbów. Takie jak latarka i linijka.  A ja dostaję 5 i 6. I jestem bardzo pilnym uczniem.

Dominik

 

Rozpoczęcie roku było trudne, ale gdy poznałam kolegów i koleżanki okazało się, że szkoła jest magiczna! Moja Pani jest bardzo miła, mam świetne koleżanki i kolegów.

Amelia D.

 

Na rozpoczęciu roku trochę się stresowałam, bo byłam pierwszy raz w szkole i poznawałam nowych kolegów i koleżanki. Jak już przyszłam   przestałam się martwić, bo wiedziałam, że będzie ze mną moja przyjaciółka z przedszkola Amelka.

Basia

 

Czekałam całe wakacje na rozpoczęcie roku. Byłam już w naszej szkole wiele razy, bo chodzi tutaj mój brat. Z mojej klasy znałam tylko Zosię i Kajkę, a pierwszego dnia poznałam drugą Zosię, która była dla mnie bardzo miła. Pierwszego dnia nie mieliśmy książek, ani zeszytów. Poznaliśmy Panią Lenę, naszą nauczycielkę. Pani Lena ma zawsze ładne buty i blond włosy. Codziennie nosi kolorowy szal, ale każdego dnia inny. Pani była dla nas miła i rozmawialiśmy o zasadach w klasie. Pierwszego dnia poznałam też: Franka, Polę, Biankę, Mikołaja i drugą Amelię. Chciałam pójść do mojego brata, ale przerwy są bardzo krótkie. Trochę tęskniłam za mamą i bałam się. Mama stała na korytarzu, kiedy wyszliśmy z klasy.

Amelia C.

 

Moja wychowawczyni, Pani Lena, chodziła elegancko ubrana, w butach na obcasach, miała piękne, kolorowe szale. Trudno mi było rozstać się z tatą w świetlicy. Długo się przytulałam i płakałam. Pomogły mi koleżanki z przedszkola, Zosia i Amelka, wyszłam z nimi na dwór, do reszty grupy ze świetlicy. Pierwszą lekcją był angielski. Potem były lekcje z Panią Leną. Byłam zestresowana, ale pani Lena była bardzo miła i szybko ją polubiłam. Jest bardzo fajna i ciągle nosi kolorowe szale.

Kaja


Sprzątanie Świata

25 września braliśmy udział w akcji Sprzątanie Świata.


Warsztaty w księgarni Tarabuk

To wyjście było bardzo fajne, poznawaliśmy jak powstają książki, dowiedzieliśmy się dużo ciekawych rzeczy. A może ktoś z nas chciałby zostać bibliotekarką albo bibliotekarze?

Amelia D.

8 października wybraliśmy się na pierwszą wspólną wycieczkę. Jechaliśmy tramwajem do księgarni Tarabuk. Czekała tam na nas Pani, która opowiadała o różnych książkach i o tym, jak się je robi. W trakcie zajęć Pani rozdawała nam naklejki .Najbardziej podobało mi się jak Pani przebiła balonik i z niego wypadała zagadka. Wróciliśmy do szkoły metrem. Na tej wycieczce było super!

Natalia K.

Tarabuk to fikcyjny wuj Sindbada Żeglarza, a także księgarnia. Byliśmy tam na warsztatach, było bardzo fajnie. Rozmawialiśmy o tworzeniu książek, zastanawialiśmy się co to znaczy "klasyka". Mieliśmy grę o tym jak powstają książki. Dowiedzieliśmy się kim jest Redaktor, Ilustrator i Składacz. A na koniec mogliśmy wybrać sobie ulubioną książkę i o niej opowiedzieć. Ja nie opowiadałam, bo nie chciałam, czułam się trochę nieswojo, bo była z nami moja mama. Pani Lena próbowała mnie rozweselić. Wybrałam książkę Lassiego i Maję "Szpital".

Inne dzieci wybrały:
Lubek: Dinozaury, bo zaciekawiam się dinozaurami, Ignacy: Planetarium, Karolina: Fafik i futerał, bo lubię zwierzątka, Pola: Muffiny Eufrozyny, bo lubi babeczki, Natalia: Zwierzaki zwyklaki, bo lubię zwierzęta, Zuzia: Inna podróż, bo o zwierzętach, a zwierzątka się przyjaźnią , Zosia: Basia i alergia, bo ciekawi mnie bo jest o farmie i lubię tam jeździć, Amelka: Nela 10 niesamowitych przygód, bo wiele podróży, tygrysy, wyginięcie tygrysów, Zosia S: Mały atlas ptaków, bo babcia zna się na ptakach i ja też chce się znać, ilustracje są wyszyte , Dominik: Irena, bo interesuje się wojną, Leon: Albert i potwór, bo tam są opisane przygody Alberta, Bianka: Nela sekrety dalekich lądów, bo są robaki i dzikie zwierzęta, bo jest kolorowa, Amelka: Lasse i Maja, Tajemnica mumii, Franek: Rycerze i smok, Gawin: Rycerze i smoki, Alek: Pippi ucieczka

Kaja


Ślubowanie

Byłam trochę zestresowana. Nie wiedziałam, że będzie tak dużo osób na sali gimnastycznej. Piosenki, które śpiewaliśmy wypadły bardzo fajnie. Dostałam złotą tarczę i piękny krawat. Wszystkie dzieci były ubrane bardzo elegancko. To był dla nas bardzo ważny dzień. Ja myślę, że to był mój najpoważniejszy dzień w szkole.

Amelia D.

Na ślubowaniu trochę się bałam, bo nie wiedziałam jak dużo będzie ludzi. W końcu zaczęło się i wszyscy śpiewali piosenki i opowiadali wierszyki. Potem była uczta. Wszyscy zajadaliśmy się słodkościami i biegaliśmy po korytarzu. Tak skończyło się ślubowanie.

Basia

14 października odbyło się Pasowanie na ucznia naszej szkoły. W tym dniu nie było zwykłych lekcji. Spotkaliśmy się wszyscy w klasie, gdzie Pani zawiązała nam krawatki i krawaty. Na sali gimnastycznej byli wszyscy uczniowie klas pierwszych i rodzice. Pani Dyrektor pasowała nas na uczniów wielkim piórem i każdy dostał złotą tarczę szkolną. Potem spotkaliśmy się w sali na poczęstunku. W tym dniu było także święto nauczycieli. Złożyliśmy życzenia naszej Pani i daliśmy jej album z namalowanymi przez nas portretami i życzeniami. To był bardzo ważny i wesoły dzień.

Natalia K.


Warsztaty Muranów

Poznaliśmy różne  legendy takie jak Bazyliszek-ta historia najbardziej mi się spodobała- Wars i Sawa czy Syrenka Warszawska też były ciekawe. Warto było posłuchać tych legend!

Amelia D.

Bardzo miło spędziłam czas na warsztatach pt. „Dawno temu, czyli polskie miasta w legendach”. Najbardziej podobała mi się legenda „Pustelnia 3 krzyży”, a na zajęciach plastycznych narysowałam rysunek o tej legendzie.

Maja S.


Piknik klasowy

W pewną sobotę poszłam na plac zabaw pod kościołem. Poszłam z rodzicami na piknik klasowy. Było super! Bawiłam się dużo z koleżankami i kolegami. Razem z Zosią, Bianką, siostrą Zosi, Kają rzucałyśmy się na kanapy. Potem wszyscy zaczęliśmy się huśtać na hamaku. Było świetnie! Mam nadzieję, że Wy też mieliście taki piknik.

ZOSIA S.

 

Na pikniku było super. Była lina i kilka razy po niej przeszłam. Były też dmuchane kanapy. Razem z Amelką siedziałyśmy na tych kanapach i zajadałyśmy się bezami. Był też hamak, do którego weszłam kilka razy. Na pikniku był śliczny mały piesek. Głaskałam go razem z Kają. Na koniec pikniku zbiegałam z nim na smyczy z górki.

Basia

 

Piknik klasowy był w sobotę. Byliśmy w paku przy kościele. Przyszło dużo dzieci, ale nie było Pani Leny i Poli. Była lina do chodzenia i było trochę trudno chodzić po niej, ale tata Kai mi pomógł. Było dużo jedzenia. Huśtałam się w hamaku razem z Zosią i Kają. Na pikniku było super

Amelia C.


Tydzień Zdrowego Jedzenia

31 października przygotowaliśmy wspólne, zdrowe śniadanie.


Cześć, pewnego dnia mieliśmy przynieść do szkoły rzeczy na kanapki. Potem na drugiej lekcji przygotowaliśmy z nich śniadanie. Ja przyniosłam ze szkoły cały, wielki talerz kanapek, bo zebrałam je od innych dzieci, bo wyglądały przepysznie! Zjadłam je z moją mamą.
Zosia S.

W czwartek 31 października w ramach Tygodnia Zdrowego Jedzenia dzieci z klasy 1c przygotowały wspólne, zdrowe śniadanie. Każdy z uczniów miał za zadanie przynieść dowolne produkty do przygotowania śniadania. W menu pojawiły się serki, twarożki i oczywiście nie zabrakło warzyw takich jak ogórek, pomidor czy marchew. Wydarzenie to było świetną okazją do wspólnej zabawy, ale i też nauki jak samemu przygotować zdrowe, pyszne śniadanie. Dzieci chętnie wracają wspomnieniami do tego wydarzenia i już czekają na kolejne zdrowe śniadania być może już, że składnikami wiosennymi.

Bianka


Ewakuacja

Tego dnia, na ostatniej lekcji mieliśmy etykę. Nagle usłyszeliśmy trzy dzwonki. To oznaczało ewakuację! Wyszliśmy na boisko, gdzie zebrali się wszyscy uczniowie i nauczyciele. Pani Dyrektor musiała sprawdzić, czy wszyscy uczniowie i nauczyciele byli obecni w miejscu zbiórki. Jak Pani Dyrektor sprawdziła listy to wszyscy wróciliśmy do budynku szkoły. Było to dla nas ważne zadanie, bo każdy z nas musi wiedzieć jak się zachować podczas ewakuacji. Teraz już wiem, jak się zachować! Tą wiedzą podzieliłam z mamą, tatą i siostrą.

Zuzia M.

Byliśmy na etyce i usłyszeliśmy trzy dzwonki. Wybiegliśmy, tak jak się uczyliśmy. Ja trochę się popłakałam, bo myślałam, że to prawdziwa ewakuacja. Na szczęście to nie było prawdziwe. Było super. Skakaliśmy i widzieliśmy przyjaciół ze starszych klas.

Zosia S.


Fabryka Czekolady Wedel

Wyszliśmy ze szkoły z małymi plecakami. W nich mieliśmy kluczyk, śniadanko i picie. Wyruszyliśmy tramwajem do fabryki Wedla. Dojechaliśmy i musieliśmy poczekać pod budynkiem. Pani nam powiedziała, że idziemy do restauracji, w której są rzeczy z czekolady Wedla. Potem weszliśmy i przywitał nas bardzo miły pan, zabrał nas do sali, w której było dużo, dużo czekolady. Potem, kiedy już zjadłam kilka ptasich mleczek, zrobiło mi się niedobrze. Obejrzeliśmy film i poszliśmy zobaczyć cały Wedel. Włożyliśmy fartuchy, czepki i weszliśmy. Zobaczyliśmy wszystkie miejsca, gdzie się robi czekoladę Wedla. Potem, kiedy wróciliśmy, tak jak przed oglądaniem wnętrza fabryki, widzieliśmy taka panią, która malowała bombki z czekolady.

Zosia S.


Dzień Pluszowego Misia

W poniedziałek 25 listopada był Dzień Pluszowego Misia. Dzieci przynosiły do szkoły swoje ulubione maskotki. Ja przyniosłem świnkę Bingo. Świnka ma już 2 lata i dostałem ją od dziadka na urodziny. Lubię ją, bo jest pluszowa, ale wygląda jak klocek z Minecraft! Bingo lubi podróże - była już ze mną na kilku wyjazdach wakacyjnych.

Alek

W poniedziałek mieliśmy przynieść do szkoły swoje ulubione misie. Ja przyniosłam mojego misia, który się nazywa Bubu. Moja koleżanka z klasy przyniosła misia prawie wielkości fasolki, który się nazywał Nie wiem, jak się nazywam i przyniosła małpkę, która udawała, że jest misiem. Inne dzieci też miały fajne misie. Najbardziej mi się to podobało, że tego dnia nie było lekcji. Najpierw przedstawialiśmy swoje misie, potem kolorowaliśmy Kubusia Puchatka. Dowiedziałam też się, że Kubuś Puchatek, Miś Paddington i Miś Uszatek to są najsłynniejsze misie na świecie. Jeszcze dużo mieliśmy o Kubusiu Puchatku. Było super! Mam odpoczynek od lekcji.

Zosia S.

W zeszły poniedziałek w naszej szkole obchodziliśmy Narodowy Dzień Misia! Tego dnia każdy uczeń miał za zadanie przynieść ulubionego misia lub inną przytulankę. Pani Lena włączyła nam bajkę o Misiu Puchatku. Po obejrzeniu bajki kolorowaliśmy misiowe obrazki, a potem Pani Lena dała nam małe co nieco, czyli to co misie lubią najbardziej! Zajadaliśmy się wszyscy miodem. Ten dzień był bardzo fajny. Już nie mogę się doczekać kolejnego Dnia Misia!

Zuzia



Stolarnia FabLab

We wtorek, po Dniu Misia poszliśmy do stolarni. Jechaliśmy autobusem. Ja z moją koleżanką Zosią, kiedy tylko Pan w głośnikach mówił na przykład przystanek Plac Wilsona - przystanek na żądanie, krzyczałyśmy z nim: przystanek na żądanie!.  Potem weszliśmy do stolarni, która nie była stolarnią, więc z trudem zeszliśmy znowu z górki. W końcu doszliśmy. Najpierw się rozdzieliliśmy na dwie grupy. Ja poszłam na plac zabaw z panią ze świetlicy Alą. Bawiliśmy się z godzinę. Potem się zamieniliśmy. Robiliśmy śliczne ptaszki, potem kiedy wróciliśmy do szkoły, malowaliśmy je naszymi farbami. Ale było super! Teraz mam nową zabawkę! I to zrobioną własnoręcznie. Mówię Wam: pójdźcie tam w sobotę z rodzicami, tylko się nie zgubcie.

Zosia S.

26-go listopada nasza klasa wzięła udział w warsztatach stolarskich, na których uczniowie pracowali w drewnie. W ramach prac każdy miał za zadanie zrobić z drewna model ptaszka. Pierwsze szlifowanie papierem ściernym, robienie dziurek i przybijanie gwoździ młotkiem mamy już za sobą.

Bianka

We wtorek byliśmy na wycieczce w stolarni. Robiliśmy ptaki z drewna. I malowaliśmy je na różne kolory. Na przykład ja pomalowałem na kolory papugi. I widziałem wieżę Eiffla, której my nie robiliśmy. Ale też pan pokazywał katapultę, która naprawdę umiała strzelać. I były 2 grupy i jedna wyszła na dwór, a druga została w stolarni.

Dominik

Na wtorek 26 listopada zaplanowana była wycieczka naszej klasy do zakładu stolarskiego. Pojechaliśmy tam autobusem. Podróż była krótka. Wysiedliśmy z autobusu grzecznie i razem z Panią Leną i Panią Alą poszliśmy do stolarni. Przywitała nas miła Pani, która podzieliła nas na dwie grupy. Jedną grupę zabrała ze sobą Pani Ala na plac zabaw. W tym czasie druga grupa była z Panią Leną w stolarni, gdzie wykonywali ptaszka z drewna. Ja byłam w grupie, która poszła na plac zabaw. Czas na placu zabaw szybko zleciał i poszliśmy wesoło pracować jako mali stolarze. Udało mi się wykonać przepięknego drewnianego ptaszka, którego zabrałam do domu. To był super dzień!

Zuzia


Mikołajki

6 grudnia przyszliśmy do szkoły w czapkach Mikołaja. Zobaczyliśmy, że pod naszą malutką choinką są wielkie paczki. Potem pani Lena je otworzyła. Były w nich torebeczki. Po kolei nas wołała, żeby każdy wziął swoją torebeczkę. Chcieliśmy wyjąć z nich prezenty, ale Pani powiedziała, że później będziemy robili z tego, co było w torebkach, ozdoby świąteczne. A potem Pani powiedziała, że wychodzimy do kina Elektronik - to była nasza niespodzianka na Mikołajki! W kinie był fajny występ, chociaż było za dużo piosenek. A na scenie wcale się nie pojawił Mikołaj. Ale potem, kiedy wyszliśmy krokiem pingwina, dostaliśmy karty i chyba cukierki. Ale ja nie dostałam i Karolina się ze mną podzieliła.

Zosia S.


Piernikowe warsztaty

Wyszliśmy z klasy i weszliśmy do klasy 3c. Tam czekał na nas miły Pan, który pomógł nam piec pierniczki. Wołał niektórych, żeby mu pomogli dawać rzeczy do ciasta. Potem zaczął sam ugniatać i w tym czasie mówił nam, co się dzieje z tymi piernikami. Potem, kiedy ciasto było gotowe, dostaliśmy po kawałku i musieliśmy je ugniatać jak plastelinę. Posypaliśmy ciasto mąką. Potem wyłożyliśmy na tackę i musieliśmy zgnieść po obu stronach a następnie rozwałkować małym wałeczkiem. Potem wycięliśmy sami lub przy pomocy foremki kształt pierniczka. Potem Pan zbierał nasze pierniki i wkładał po kolei do pieca. Kiedy wróciliśmy do sali pracowaliśmy w ćwiczeniach. Na ostatniej lekcji mogliśmy dekorować upieczone pierniki.

Zosia S.

W czwartek w szkole były warsztaty wypiekania pierniczków. Bardzo lubię piec pierniczki z moją mamą a w szkole to moje pierwsze takie doświadczenie. Po przygotowaniu ciasta i upieczeniu pierniczków zabraliśmy się za ich dekorowanie. To moja ulubiona część. Lukier plus posypka to pychota!

Bianka


Spotkanie świąteczne

W piątek przyszliśmy do szkoły już po lekcjach o 17:00, ubrani świątecznie i z rodzicami. Kiedy wszyscy się zgromadzili, zaczął się występ. Kazio zjadł wszystkie pączki, chociaż nie był to jeszcze czas jedzenia. Najpierw wierszyk mówili chłopcy, potem zaśpiewaliśmy Bosego Pastuszka, potem mówiły dziewczyny, a na końcu zaśpiewaliśmy kolędę Przybieżeli do Betlejem. Potem Pani Lena dała każdemu po pracy plastycznej. Musieliśmy odklejać papier i posypywać kolorowym piaseczkiem kartę z obrazkiem z bombką i dzwoneczkiem. Mój obraz stoi teraz obok gwiazdy betlejemskiej (to taki kwiat). Potem zaczęliśmy wszyscy jeść, bawić się w ciuciubabkę i baba jagę. Potem wszyscy przyszli do sali i zaśpiewali jeszcze raz Bosego Pastuszka, złożyliśmy razem życzenia Pani Lenie, daliśmy jej prezent i wyściskaliśmy mocno świątecznie. A potem musieliśmy wszyscy wyjść.

Zosia S.


Warsztaty w Zachęcie

We wtorek byliśmy na wycieczce w Zachęcie. Zaczęliśmy od oglądania różnych obrazów i eksponatów a na koniec robiliśmy prace plastyczne pt. Wybrany bohater. Pracowaliśmy w grupach. Ja z koleżankami zrobiłyśmy Park Piotrusia Pana. Było super!

Bianka

Dziś, zamiast lekcji mieliśmy wycieczkę. Pojechaliśmy tramwajem do Zachęty. To taka galeria sztuki współczesnej. Widzieliśmy rzeźbę, którą poruszał mały silniczek. To był czarny materiał, wisiał na ścianie. Wyglądał jakby oddychał. Następnego dnia okazało się, że wszyscy mieliśmy dziwne sny o tej rzeźbie. W innej sali był szkielet konia. Pan wytłumaczył nam, że ten szkielet jest już bardzo stary. Przed wejściem stała tęcza. Była wielokolorowa. Można było pod nią przejść. Pod koniec zwiedzania były warsztaty. Wymyślaliśmy scenografię do spektaklu na dowolny temat. Ja z Bianką i Karoliną zrobiłyśmy park. I ognisko. Z plasteliny, dużych patyczków, kolorowych materiałów i zapałek.

Zosia K.

Pewnego razu poszliśmy do galerii, która wygląda jak pałac. Kiedy weszliśmy, spytałam moją koleżankę Kaję, czy my tu byłyśmy z przedszkolem? Odpowiedziała: tak, ale mi się wydawało, że nie. Potem kiedy się rozebraliśmy i poszliśmy na górę, przyszedł do nas przewodnik, który zaprowadził nas jeszcze wyżej. I wtedy przypomniało mi się, że już tu rzeczywiście byłam. Na początku zobaczyliśmy posąg Neptuna, ale każdy mógł sobie wyobrazić w nim kogoś innego. Pan przedtem powiedział nam, że w Galerii są tylko nowe dzieła sztuki, ale ten posąg jest atrybutem Zachęty. Potem obejrzeliśmy całą wystawę z makietami scenografii teatralnych, na resztę nie mieliśmy niestety czasu. Potem po obejrzeniu wystawy, weszliśmy do sali z fajnymi pufami, usiedliśmy na nich i zaczęliśmy robić super makiety. Kiedy już je zrobiliśmy, ustawiliśmy je pod ścianą, przyszliśmy całą gromadą pod ścianę i Pan pytał wszystkich, kogo jest to makieta, idąc po kolei. Myślałam, że najmniejszą mają Maja i Zuzia - zrobiły fajną makietę o Pani, która była samotna; ale okazało się, że najmniejszą zrobiła Karolina Cyganik - był to kotek z plasteliny na futerku! Wróciliśmy do szkoły i następnego dnia opowiadaliśmy, jakie mieliśmy sny i co nam się najbardziej podobało: ja opowiedziałam o szkielecie konia (Tadeusz Kantor) i czarnej wyspie (Aleksandra Wasilkowska). Radzę Wam tam pójść - jest super!

Zosia S.


Nasze miejsce na Ziemi

W czwartek (30 stycznia) poszliśmy do kina Wisła. Pani nam już wcześniej zapowiadała, że pójdziemy do kina na film o przyrodzie i mieliśmy dla siebie całą salę. Trochę była mała i nie mogłam się rozłożyć na moim fotelu, bo obok mnie siedziały Bianka i Zosia. Potem były reklamy. Zaczął się film, mnie trochę przeraził, ale kiedy następnego dnia o tym pogadaliśmy, to już nie wydawało mi się takie straszne. Na filmie była taka owieczka, która miała taką chorobę, która mnie przeraziła, aż poszłam do Pani na kolana. Ale potem wróciłam do dziewczyn i zjadłyśmy cały popcorn Bianki, który był pyszny i kokosowy! Było super. Radzę Wam pójść na ten film, ale lepiej z rodzicami albo dużą gromadą, bo jest trochę straszny.

Zosia S.


Pasowanie na czytelnika

5 lutego mieliśmy Pasowanie na czytelnika. Od tego dnia możemy już wypożyczać samodzielnie książki z naszej szkolnej biblioteki.


Bal karnawałowy

Dzisiaj w naszej szkole odbył się bal karnawałowy dla klas 1-3. W zabawie pomagała nam Pani Animatorka i Pan DJ. Na balu były różne fajne piosenki, a na korytarzu czekały pyszne przekąski. Dzieci miały różne stroje i przebrania. Muszę jednak przyznać, że największe wrażenie wywarła na mnie kula disco. Było super!!!

Ignacy

 


Podręczniki
klasy IV-VIII
rok szk. 2019/2020

***Kliknij tutaj***


JADŁOSPIS
WRZESIEŃ
***KLIKNIJ TUTAJ***


Procedury wydawania:

1. legitymacji szkolnej
2. duplikatów legitymacji i świadectw
***KLIKNIJ TUTAJ***


Wewnętrzny System
Doradztwa Zawodowego
***KLIKNIJ TUTAJ***


Realizujemy projekt


Klub Szkolny UNICEF

***KLIKNIJ TUTAJ***


Realizujemy projekt

***KLIKNIJ TUTAJ***


Narodowy Program
Rozwoju Czytelnictwa

***KLIKNIJ TUTAJ***



Ogólnopolski Program
AI Schools&Academy
***KLIKNIJ TUTAJ***


Ogarnij Inżynierię
"Tajemnice
zielonych dachów" 

***KLIKNIJ TUTAJ*** 



Varsavianistyczna Szkoła
***KLIKNIJ TUTAJ***



SZKOLNE KOŁO
WOLONTARIATU



SP 68
honorowy opiekun
hotelu dla dzikich
owadów zapylających

***KLIKNIJ TUTAJ***



ZDROWO I SMACZNIE
***KLIKNIJ TUTAJ***


***KLIKNIJ TUTAJ***


PROMOCJA ZDROWIA
***KLIKNIJ TUTAJ***



Program rządowy
"Książki naszych marzeń"
***KLIKNIJ TUTAJ***